Pingwin zwany Happy Feet, znaleziony pod koniec czerwca na nowozelandzkiej plaży, wrócił w niedzielę do domu na pokładzie statku badawczego Tangaroa. Losy ptaka, który został wyposażony w nadajnik GPS, nadal można śledzić online.
Weterynarz z zoo w Wellington Lisa Argilla opowiedziała, że akcja wypuszczania pingwina do Oceanu Południowego poszła wyjątkowo sprawnie, pomimo trudnych warunków pogodowych.
Członkowie załogi zanieśli na rufę statku skrzynię z Happy Feet. Gdy ją otwarto, okazało się, że zwierzak wcale nie chce opuścić pokładu.
Musiałam go lekko popchnąć - wyjaśniła Argilla. Happy Feet zsunął się do wody, spojrzał na członków załogi a następnie zniknął pod powierzchnią oceanu. "Odpłynął, zapominając o nas" - dodała weterynarz.